sobota, 6 kwietnia 2013

za nove

no dobra! moge teraz usiąść i płakać bo przeciez to tragedia się stała albo zająć się ogarnianiem swojego życia tak naprawdę. wybrałam ogarnianie.
pierwsze postanowienie: malować paznokcie ( bo niby co? jak nie chodze do pracy to nie znaczy, że kobietą już nie jestem) i nie wiem o chodzi ale to działa:-) godność została zachowana ;-) dzisiaj są czerwone!
postanowienie drugie: regularnie (czytaj: codziennie) robić coś nowego
postanowienie trzecie: szukać swojej prawdziwej drogi, prawdziwej pasji. prawdziwego życia. krok 1 szukać inspiracji, widzieć i słuchać.
no i żeby to uczcić wypiliśmy właśnie butelkę wina z moją przyjaciółką i jej mężem: za szanse, za wolność, za nove (bo jak nove to nie nowe). Zdrowie!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz