spięłam się dziś cała... bo może to poszukiwanie siebie to jedna wielka bujda? kolejne zadanie, które sobie wyznaczyłam? czy to w ogóle możliwe?
zła jestem i niecierpliwa. motam się, dużo wątpliwości, strachu i "nie wiem" cały czas i nieustannie. żołądek znowu ściśnięty. staram się trzymać i działać jak zwykle nie dając sobie czasu na zatrzymanie, smutek, ryk, który ciśnie się tak, że nie da się go powstrzymać już dłużej ... pierwsza duża zmiana?
może to takich zmian szukać trzeba a nie tam wielkich życiowych decyzji (czytaj poniżej) ?
pojawił mi się pomysł wyjazdu z kraju, jeszcze nie wiem gdzie i kiedy itd. i w zasadzie jeszcze nie wiem po co ale już wymyslam sobie kolejne przeszkody dlaczego nie warto i dlaczego może się nie udać.
to jak mam coś w swoim życiu zmienić jeśli boję się już samej myśli pojedyńczej? dlaczego głowa pracuje na niekorzyść a nie korzyść?
szukam odpowiedzi więc pojawił się dzisiaj temat "mindfullness" jako kolejny krok do testowania rozwiązań "zmianowych" na żywym organiźmie czyli moim full mind'zie.
pojawia się i znika ?
nove today: weszłam schodami zamiasta jechać windą!!!!!!!!!!!!!!! 6 pięter:-)
ide spać wcześniej, żeby wstać z kurami, bo niby zdrowiej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz