kupuję rower
do tej pory tylko z zazdrością i podziwem patrzyłam na rowerzystów zza szyby samochodu bo przeciez czasu za mało, za dużo rzeczy wożę ze sobą na wszelki wypadek (5 par butów, rolki,kijki do nordic walking, koce dwa!?, mate do jogi + wiele innych - i jak to na rower załadować?) zmęczyć się można, niebezpiecznie, trąbią, mało ścieżek rowerowych, krawężniki, nie wiadomo gdzie zostawić rower, nie można się ubrać jak się chce czyli np.nie można jeżdzić w szpilkach (bo samochodem można - wystarczy delkatnie trzymać nogi w powietrzu tak zeby obcasy nie dotykaly podłogi :-))
potrzebuje novego i świeżego spojrzenia na życie i nie chcę czekać już dłużej więc już jutro jadę oglądać czarnego holendra z duszą i koszykiem wiklinowym.
i w ogole pomyslalam sobie, że może by się do Amsterdamu wyprowadzić skoro tak bardzo już novego szukam i rowery lubić zaczynam?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz