bo dzisiaj jakoś nie jest ładnie
naprawdę myślałam, że to tylko na filmach ten myk z lodami
sięgam dna w takim razie
podsumowując:
- zaczyna się 3 miesiąc kiedy nie mam pracy
- nie szukam bo nie wiem co chce ze sobą dalej zrobić i to już mnie zaczyna stresować bo nie wiem więc nie szukam i tak w kółko
- niby mam trzy drogi do wyboru ale właśnie zdałam sobię sprawę, że mieć wybór jest wyzwaniem bo to ty ponosisz za niego odpowiedzialność a nie rodzice, przyjaciele, sąsiedzi, pies, kot, system, pogoda itd. więc:
2. szukam pracy zgodnej z moją pasją czyli modą
3. wyjeżdżam zagranice o czym zawsze marzyłam (może w połączeniu ze studiami modowymi)
decyzji caly czas nie podjęłam i trwam w zawieszeniu bo się boję wyboru!
- poznałam fajnego faceta ale się boję, że to nie moment bo przecież trzeba się skupić na szukaniu pracy i dokonaniu wyboru i rozdarta jestem
światło w tunelu:
wierze, że są ludzie, którzy wiedzą lepiej i od nich się należy uczyć więc znalazłam dobrego coacha rozpoczęłam proces wzrostu w nadziei na ogarnięcie chaosu
dostalam zadania do wykonania w domu i to bardzo porządkuje mój świat na teraz - robię ranking szkół mody na całym świecie skoro rozważam to jako opcje i projektantów, których podziwiam bo przecież jak się uczyć to od najlepszych!
że też nie wpadłam na to 2 msce temu... siedzialam i liczyłam na cud i że się wszystko samo rozwiąże no ale może to siedzenie też jest jakąś nauką dla osoby, która nawet nie umie wolno chodzić i wolno mówić a co dopiero "wolno" siedzieć
czuję, że czas działania i wyboru się zbliża nieubłaganie i wielkimi krokami więc wracając do początku jem lody dużą łyżką z plastikowego kubka bo to stresujące jest !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz