czwartek, 27 czerwca 2013

rozdwojenie jaźni

po 2 miesiacach rozmyślań stworzyłam cv i wysłałam do firm modowych, chodzę też na spotkania z ludźmi z branży lub dopiero w nią wchodzącymi, tak żeby się zorientować gdzie jest tu dla mnie miejsce
jestem zdeterminowana i pewna, że dopnę swego, chcę nowego, pracy z pasją 

widzę, że  mogę przełożyć swoje dotychczasowe kompetencje na rynek modowy, że mam pomysły, niby nigdy w tej branży nie pracowałam ale to czuję, zadaje konkretne pytania, przedstawiam konkretne rozwiązania ...

i tu nagle zaczynam czuć coś dziwnego
czy ja w ogóle jestem gotowa na powrót do biznesu jakakolwiek by to branża nie była ?

niesamowite jest tak dac sobie chwilkę i posłuchać co nam w sercu i duszy gra
aczkolwiek ...mimo wszystko... jest to przerażające... bo się okazuje , że niby chce a nie chce, czyli czego chce ?

zaczynam czuć, że ja jednak potrzebuję wyjechać z kraju, poczuć jak to jest żyć w innym miejscu, poprzebywać w innym otoczeniu, poznać inne kultury, zapachy, smaki i siebie jeszcze bardziej
niby wymyślilam sobie, że jak wyjeżdżać to do szkoly mody, tak żeby mieć jakiś cel bo ja zadaniowa jestem, ale teraz widzę, że niekoniecznie tego potrzebuje bo mogę się na rynku mody i bez tego odnaleźć... a wyjazd mimo wszystko i tak mi w głowie huczy!!! i kusi, i ciągnie, i chce.... bardzo chce
tak po prostu pojechać nie wiem gdzie nie wiem na ile i spontanicznie iść za życiem, i zobaczyć co się wydarzy, bez planowania, bez kontroli z otwartością i akceptacją
bliskie mi to bardzo ... taki mój University of Life

p.s paznokci już nie maluje regularnie tak jak deklarowałam wcześniej i się okazuje, że i bez tego da się żyć :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz