ciągle jeszcze zdarza się ten pierwszy raz
niezależnie od wieku zależnie od otwartości
czasami wstyd się przyznać, że to ten pierwszy, czasami brak odwagi, żeby spróbować
ujawnia wszystko i wywleka na powierzchnie czyli: zbieranie pokrzyw w ramach resetingu czaszki
jest sposób żeby się nie poparzyć: chwytasz dwoma palcami za końcówkę liścia i zrywasz szybko
no i co z tego jak i tak się można poparzyć od innych liści lub przez nieuwage
wszystkie lęki galopują na powierzchnie, boję się poparzyć!!!
ludzie zrywają a ja się boję!
i tak sobie myślę, że to jest tak bardzo adekwatne do mojego życia teraz "chce ale się boi"
już prawie łapie liśc tymi dwoma palcami ale sie zastanowić muszeę tysiąc razy czy dam rade, serce bije, ciśnienie skacze a to tylko pokrzywa!
zerwałam 2 listki i kosztowało mnie to naprawdę dużo
ale ciągle jeszcze zdarza się też ten drugi raz, do którego nie przystępujęmy, nadal sparaliżowani strachem lub zniechęceni porażką ...
więc się jednak nie poddaję i próbuję po 2 dniach ponownie
tym razem zbiory bardziej obfite i palce bardziej poparzone, i tak zrywam i sobie myśle jak nazrywam dużo i się przemogę to wszystko się zmieni w moim życiu :-) czyli tajemna recepta: jak przestać się bać
i oświeca mnie nagle w szczerym polu na południu Polski i sobie myśle ale po co ma boleć i parzyć ?
liczy się efekt, biorę nożyczki i po 2 minutach mam już sprawę z głowy i pełna miskę pokrzyw z łodygami i uśmiech na twarzy :-)
wystarczy zrobić pierwszy krok i znaleźć swój sposób.
najważniejsze, żeby nieustannie próbować nawet z naszym przyjacielem lękiem!!!
p.s pierwszy raz w życiu wałkowałam też ciasto:-) a że nie było wałka to butelka od wina posłużyła
i pierwszy raz w życiu łaziłam w kaloszach po błocie i kałużach bezustannie i bezograniczennie
czyli jak niegdyś Paniusia w garniturze i szpilkach wyjechała w góry :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz