kiedyś uważałam, że wszystko muszę umieć i wiedzieć, więc jak nie wiedziałam to nie robiłam. ominęło mnie dużo i nastresowałam się za wielu
później zorientowałam się, że jak czegoś nie wiem to zawsze mogę zapytać no i że mogę po prostu nie wiedzieć i że są ludzie, którzy wiedzą lepiej i chętnie dzielą się swoją wiedzą
i w tym punkcie jestem dzisiaj
skoro nadal nie wiem jaką drogę zawodową wybrać idę do coacha, może pomoże
pierwszą sesję mamy już za sobą
było dużo fajnych pytań, niektóre narazie bez odpowiedzi, ale też ważne wnioski
pyta ile czasu w idealnych świecie dałabym sobie na spokojne zdiagnozowanie i podjęcie decyzji co dalej? to mówię, że w idealnym świecie 3 miesiące ale w prawdziwym świecie to ja już potrzebuje wiedzieć i działać bo to marnowanie czasu jest w przeciwnym wypadku ...
od słowa do słowa, od paniki, niedowierzania do pokusy, że rzeczywiście byłoby fajnie tak zadbać o siebie i podjąć świadomą decyzję i tak po prostu pierwszy raz w życiu dać sobie czas, a nie brać pierwsze lepsze rozwiązanie ....podjęłam decyzję, że daję sobie te 3 miesiące gdzie spokojnie zdiagnozuje która z trzech dróg jest mi najbliższa.:
1. dalej korporacja
2. spelnienie pasji, którą jest moda (narazie ogólne pojęcie bo nic więcej nie wiem :-))
3. wyjazd z kraju
napisałam więc, do dwóch potencjalnych pracodawców, że jednak potrzebuje dać sobie czas, żeby świadomie podjąć decyzję co dalej. Zrozumieli o dziwo a ja cały czas niedowierzam :-) i biorę życie w swoje ręce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz